Kategorie
(Nuno) Wszystkie wpisy tego autora

Jedna z najbardziej unikatowych gier wydanych w naszym kraju!

Wzięło mnie ostatnio na wspomnienia i przypomniałem sobie o pewnej bardzo starej grze. Mowa tutaj o perełce z Południowej Korei o tytule "Dispel". Gra ta ukazała się wyłącznie w języku Koreańskim i Polskim, co już samo w sobie jest ciekawe, bo Dispel nie był dostępny w żadnym innym kraju poza Polską i Koreą (oczywiście Południową). Gra ukazała się dnia czwartego maja roku pańskiego 2001, w jubileuszowym wydaniu gazety PC World.
No to co to właściwie jest ten Dispel? A no, jest to sobie gra taka, jakie lubię najbardziej czyli CRPG. Wcielamy się w niej w rolę zwykłego noł nejma który będzie… zabijał Papierza! No powiedzcie mi, czy ktokolwiek z was kiedykolwiek zabijał Papierza w grze?
Spokojnie, Dispel nie jest jakimś antychrześcijańskim spawnem Szatana. Po prostu tłumaczenie gry pozostawia wiele do życzenia. Udało mi się dorwać do koreańskich plików gry i po woli, acz systematycznie próbuję rozszyfrować, kogo dokładnie twórcy gry mięli na myśli mówiąc o "Papierzu". Wogóle ten Papierz to ma całkiem przypałowe imię, no ale o tym w zamieszczonym w pliku audio prologu. Wogóle jako ciekawostkę powiem Wam, że koreańczycy wogóle nie mają mówionego prologu, a bardzo ładnie zrobiony dźwiękowo acz niemy filmik (który zamieszczę chyba w jakimś innym wpisie).
Co takiego ciekawego jest dla mnie w Dispelu? A no, przede wszystkim masa dobrych wspomnień. Trzeba wam wiedzieć że wróciłem do Dispela w III klasie gimnazjum, ale potem znowu zapadł on gdzieś bardzo głęboko w meandry mojego umysłu, ae teraz znowu wypłynął. To jednak nie wszystko! Uderza mnie w tej grze genialna, acz prosta muzyka, spory świat, mnogość zadań czy umiejętności takich jak "targowanie się", "percepcja" (do dziś nie wiem, do czego ona jest) czy "rozbrajanie pułapek".
Z góry uprzedzam że o Dispelu jest w sieci bardzo mało informacji, ale jeżeli ktoś znajdzie coś intrygującego to zapraszam do komentowania. Tym czasem idziemy na lekcję historii. Rozsiądźcie się i posłuchajcie prologu.
Czy ton tej Pani nie przypomina Wam sfrustrowanej życiem i swoją pracą nauczycielki?