Czyli dalej patrzam w archiwum. 2016. Jeszcze głosy przed mutacją, ale już nie wiele się zmieniły do dziś. Nie wiem jak jest z tym teraz ;) ale tak to się robiło 8 lat temu. To i tak już czasy, kiedy było PK, bo pamiętam jeszcze wersje, gdzie każdy mógł chyba każdego tłuc dowolnie. Od ostatniego uderzenia trzeba było odczekać minutę, aby wyłączyć.
Mapy się zmieniły, czasy też, nie ogarniam teraz prawie nic, więc wygląda jak bym nigdy nie grał a tu proszsz xD
W tle dźwięk jakichś pm z TT się też zachował ;) jeszcze stary dobry NVPS w można powiedzieć złotych czasach gdzie po kilkunastu codziennie online w jednym momencie a i miał do Ciebie i chciał ktoś czasem napisać.
Kategoria: (Nuno) Wszystkie wpisy tego autora
Wzięło mnie ostatnio na wspomnienia i przypomniałem sobie o pewnej bardzo starej grze. Mowa tutaj o perełce z Południowej Korei o tytule "Dispel". Gra ta ukazała się wyłącznie w języku Koreańskim i Polskim, co już samo w sobie jest ciekawe, bo Dispel nie był dostępny w żadnym innym kraju poza Polską i Koreą (oczywiście Południową). Gra ukazała się dnia czwartego maja roku pańskiego 2001, w jubileuszowym wydaniu gazety PC World.
No to co to właściwie jest ten Dispel? A no, jest to sobie gra taka, jakie lubię najbardziej czyli CRPG. Wcielamy się w niej w rolę zwykłego noł nejma który będzie… zabijał Papierza! No powiedzcie mi, czy ktokolwiek z was kiedykolwiek zabijał Papierza w grze?
Spokojnie, Dispel nie jest jakimś antychrześcijańskim spawnem Szatana. Po prostu tłumaczenie gry pozostawia wiele do życzenia. Udało mi się dorwać do koreańskich plików gry i po woli, acz systematycznie próbuję rozszyfrować, kogo dokładnie twórcy gry mięli na myśli mówiąc o "Papierzu". Wogóle ten Papierz to ma całkiem przypałowe imię, no ale o tym w zamieszczonym w pliku audio prologu. Wogóle jako ciekawostkę powiem Wam, że koreańczycy wogóle nie mają mówionego prologu, a bardzo ładnie zrobiony dźwiękowo acz niemy filmik (który zamieszczę chyba w jakimś innym wpisie).
Co takiego ciekawego jest dla mnie w Dispelu? A no, przede wszystkim masa dobrych wspomnień. Trzeba wam wiedzieć że wróciłem do Dispela w III klasie gimnazjum, ale potem znowu zapadł on gdzieś bardzo głęboko w meandry mojego umysłu, ae teraz znowu wypłynął. To jednak nie wszystko! Uderza mnie w tej grze genialna, acz prosta muzyka, spory świat, mnogość zadań czy umiejętności takich jak "targowanie się", "percepcja" (do dziś nie wiem, do czego ona jest) czy "rozbrajanie pułapek".
Z góry uprzedzam że o Dispelu jest w sieci bardzo mało informacji, ale jeżeli ktoś znajdzie coś intrygującego to zapraszam do komentowania. Tym czasem idziemy na lekcję historii. Rozsiądźcie się i posłuchajcie prologu.
Czy ton tej Pani nie przypomina Wam sfrustrowanej życiem i swoją pracą nauczycielki?